Już niebawem bo 7 czerwca o godzinie 18:30 w Łotwie reprezentacja tego kraju podejmie przyjezdną ekipę Bośni i Hercegowiny. Myślę, że na początku wręcz trzeba zwrócić uwagę na możliwości obu drużyn, a są one bardzo odmienne, różnią się wręcz w każdym szczególe. Łotwa, która gra źle jeżeliby nie powiedzieć fatalnie, chciała będzie zatrzymać tę złą passę i nieco zdziwić nie jednego kibica piłki nożnej, a tym bardziej bukmacherów, którzy na ten mecz dają wręcz kolosalne stawki(mowa o zwycięstwie gospodarzy), a są one w granicach 6zł. Łotwa zanotowała w przeciągu 4 dni wahania nastrojów bo najpierw przegrała 3-1 z Katarem, a następnie zremisowała 3-3 z mocną Turcją. Były to 2 mecze towarzyskie i za razem ostatnie 2 rozegrane mecze przez tę reprezentację. W grupie, w której toczy się walka o awans na MŚ jest 5 z 6 miejsc i ledwie 4 oczka w 5 meczach. Bilans bramkowy to 6 zdobytych goli i 9 straconych. Bośnia to zespół całkiem inny. On wygrywa i to bardzo często, a co jeszcze mocno może zadowalać to wysokimi wynikami takimi jakby wygrana z rywalami Polskiej ekipy - Lichtenstainem aż 8-1 czy z Łotwą 4-1. W tabeli pewne 1 miejsce z 13 oczkami z 15 możliwych oraz kapitalny bilans bramkowy, który mówi o 18 golach na "+" i tylko 3 na "-". Z taką formą ten mecz na pewno zakończy się wysokim rezultatem.
O 21:00 reprezentacja Polski podejmie Lichtenstein. Trzeba na pewno na samym początku zwrócić uwagę na to, że to mecz towarzyski, stąd myślę, że obie ekipy na 100% swoich umiejętności nie zagrają, aczkolwiek można też, a nawet należy pomyśleć o szansach czy to 1 czy 2. Mam tutaj na myśli szanse dla młodych - mało doświadczonych piłkarzy, którzy chcą zrobić furorę, ale nie mają jak na razie ku temu możliwości. Waldemar Fornalik nie będzie mógł skorzystać z kilku kluczowych piłkarzy taki jak trio z BVB, ale za to ta młodość i zaangażowanie może zwrócić brak umiejętności i doświadczenia. Polska przygotowywać się będzie do spotkania z Mołdawią, mecz chyba o życie w walce o awans do MŚ. Dzisiejszy rywal powinien być kroplą w morzu pod względem problemów jakie powinien sprawić reprezentantom naszej ekipy. Klasa Polskiej reprezentacji niekiedy jest na poziomie światowym, ale niestety średnio co 2 spotkanie jest poniżej oczekiwań, a lubią zawodzić największe gwiazdy takie jak Robert Lewandowski. Lichtenstein to ekipa, która gra słabo, jest niewiele lepsza od San Marino. Ten mecz będzie 1 starciem obu drużyn i miejmy nadzieję, że wspomnienia z tego meczu od kolejnego dnia będą bardzo dobre i nie będą zaprzątać zbytnio głowy krytykom ekipy Fornalika.
Już za kilka chwil bo o 19:00 rozpocznie się kolejny mecz towarzyski, w którym tym razem zagrają Estonia z Białorusią. Na temat wyniku nie mam zdania. Dlaczego? Nie wiele wiem o jakości gry jaką prezentuję 1 czy 2 ekipa. Ale w tym miesiącu będą nas czekać co jedynie takie spotkania. Niejako, że jestem w błędnym kole dotyczącym wyniku uważam, że chyba najlepiej spróbować szczęścia z under/over. Z moich intuicyjnych wyliczeń wynika, że w tym meczu większe szanse są na under, który typuje. Estonia zagrała 2 mecze eliminacyjne do Mistrzostw Świata, gdzie najpierw przegrała 3-0 z Holandią, a następnie pokonała 2-0 Andorę. Pozostałe wyniki z ustalmy sobie 4 meczów to porażka 1-0 ze Szkocją i porażka 2-1 z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Białoruś w swoich ostatnich meczach grała jedynie sparingowo. Z tych meczów 2 wygrała (2-0 z Kanadą, 2-1 z Izraelem), 1 przegrała ( z Jordanem 0-1) oraz 1 zremisowała wynikiem 1-1 z Węgrami. Z tego więc wynika, że z tych spotkań 3 kończył się underami. Jesli chodzi o Estończyków to 2 z 4. Te statystyki przekonują mnie co do typu.
Dziś o godzinie 16:00 na stadionie przy ulicy Bułgarskiej rozpocznie się mecz pomiędzy ekipami Lecha Poznań, a Koroną Kielce. Ten mecz myślę powinien dać piłkarzom obu ekip wiele do myślenia, albowiem od tego meczu zależeć wiele nie będzie, więc gra powinna być bez dodatku jakiejś zbędnej adrenaliny, ale to właśnie od niego może zależeć kto wie czy nie przyszłość niektórych zawodników. Mówi się, żeby zawsze grać do końca i należy się zastanowić jak piłkarze i trenerzy podejdą do tego przysłowia. Lech już wie, że zajmie pozycję 2 w tabeli, że zagra w eliminacjach do Europa League i, że należy po 1 się wzmocnić, a po 2 już teraz zacząć powoli przygotowywać do następnego sezonu. Ostatnie 5 meczów gospodarzy kończyło się kolejno, 2 zwycięstwami, 2 porażkami oraz remisem. Korona jest na pozycji 9 z 36 oczkami. Zatem tak jak w przypadku Lecha nie ma o co grać. Co prawda jest szansa na awans o 2 pozycje, ale co z tego ? Co to da ? Zadnych korzyści z tego nie będzie. Ostatnie mecze Korony to pośrednia gra kończona 3 remisami, 1 porażką i wygraną. Myślę, że ten mecz jednak nie zostanie odpuszczony przez piłkarzy obu drużyn i pomimo, że to mecz o przysłowiowe nic jakieś emocje będą.
Widzew Łódź podejmował będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Tutaj faworyta ciężko wytypować. Z pewnością nie można w tym wypadku patrzeć na pozycję ekip bo można by było wówczas popełnić wielki błąd. Widzew plasuje się na miejscu 12 z 33 punktami. Ostatnie mecze słabe, z resztą tak jak i cała runda wiosenna, a kończyły się one 2 porażkami, tyloma remisami i zwycięstwem. Myślę jednak, że podopieczni trenera Łodzian nie będą mieli łatwo. Fantastyczne Podbeskidzie, które gra jakby było w transie wygrywa kolejne mecze i walczy do samego końca o utrzymanie się w T-Mobile Ekstraklasie na sezon 2013/2014. Pomimo,że górale byli spisywani na straty to jeszcze walczą i nie wiele im brakuje. Jeśli Ruch Chorzów swój mecz przegra, a Podbeskidzie wygra to będziemy świadkami kolejnego sezonu górali w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Jeśli patrzeć na ostatnie mecze ekipy w Bielska to można stwierdzić, że ta ekipa chyba przez przypadek jest na miejscu 15 z 29 oczkami. 2 zwycięstwa, 2 porażki i remis to wyniki z ostatnich 5 spotkań. Moim zdaniem goście w tym meczu zwyciężą i za całą rundę wiosenną życzę im utrzymania bo potencjał w ekipie górali nie jest wcale taki mały.
O godzinie 16:00 w Szczecinie miejscowa Pogoń zagra wielce interesujący mecz z Polonią Warszawa. Niezwykle ciężko określić jak zagrają piłkarze Piotra Stokowca, bo już wiemy, że na następny sezon Polonia licencji nie otrzyma i zagra na poziomie 3 czy 4 ligi. Możliwości jego zespołu są przecież wielkie, ale należy zadać sobie podświadome pytanie : Jak jego zespół zagra? Przecież nie ma za bardzo po co, a na dodatek wszyscy po tym meczu staną się praktycznie bezrobotni. Myślę jednak, że fakt takowy, że piłkarze ci znajdą się na liście transferowej, bowiem Ireneusz Król nie będzie chciał aż tak bardzo być w przysłowiowe plecy i włąśnie dlatego jego celem będzie zarobek na każdym graczu. Wydaje mi się, że zawodnicy zagrają na tyle ile potrafią, bo wspomniany fakt bycia na liście transferowej może motywować. Przecież od tego jak dziś się wypadnie może zależeć gdzie się w przyszłości zagra. Wszystko jednak zależy od motywacji zawodników Polonii, którzy są na miejscu 5 z 42 oczkami. Jeśli chodzi o Pogoń to ta spać spokojnie może ponieważ dzięki Polonii zostanie w Ekstraklasie - spadnie jedynie 1 zespół, bo tym 2 będzie ekipa z Warszawy. 13 miejsce i 32 punkty dają przewagę 4 oczek nad ostatnim Bełchatowem.
Już dziś na stadionie olimpijskim w Berlinie Bayern Monachium oraz VfB Stuttgart zagrają swój ostatni mecz o stawkę w tym sezonie. Ten mecz będzie o stawkę wysoką bo o zwycięstwo w finałowym spotkaniu Pucharu Niemiec. Zdecydowanym faworytem będzie ekipa z Monachium, która ma ogromną szansę na zdobycie czegoś czego jeszcze nigdy nie miała - potrójną koronę, o której marzą wszyscy. Niejako, że poprzedni sezon był bardzo nieudany to teraz już udało się wygrać niezwykle ważne mecze czy to w Lidze, w Lidze Mistrzów czy jeszcze w Pucharze Niemiec. Bayern zagrał niesamowity sezon - można będzie to powiedzieć bez względu na rezultat tego spotkania. Myślę jednak, że ekipa Juppa Heynckesa zwycięży 2, 3 , a może nawet 4 bramkami. VfB ma za sobą słaby sezon, kilka wpadek w ostatnich meczach, które były grane w ramach Ligi niemieckiej, kiedy to VfB ulegało spadkowiczom. Jeśli wierzyć statystykom to Bayern rozgromi ekipę ze Stuttgartu, bowiem ostatnie mecze między tymi ekipami są popisami strzeleckimi zespołu Juppa.
Bogdanka Łęczna podejmować będzie na swoim stadionie już dziś o godzinie 17:00 zespół z Nowego Sącza. Czego tutaj się należy spodziewać? Na początek myślę, że należy zwrócić uwagę na warunki pogodowe w całej Polsce, a więc deszcze, które przechodzą przez praktycznie każdy stadion. Nie inaczej będzie w Łęcznej. Wiadome jest powszechnie, że takie warunki pozwalają na wiele chaosu i ciężko jest potencjalnie wytypować jakiegokolwiek faworyta. Wydaje mi się, że w tym spotkaniu padnie wynik remisowy. Przekonuje mnie do tego jeszcze 1 statystyka, nie tylko pogoda. 12 Bogdanka z 44 oczkami na 32 spotkania 10 zwyciężyła, 10 przegrała i aż 11 zremisowała. Bądź co bądź, ale o największą ilość meczów z podziałem punktów nie jest wcale łatwo. Sandecja jest na pozycji 14 z 36 punktami. Niewielka różnica między tymi zespołami powinna zapowiadać wyrównany pojedynek. Dlatego właśnie myślę, że tutaj najbardziej prawdopodobny jest "X". Na ostatnie 5 meczów Bogdanka zremisowała aż 3, a Sandecja 2.
W Poznaniu o godzinie 17:00 rozpocznie się przedostatnia kolejka 1 Ligi polskiej. Miejscowa Warta podejmować będzie Miedź Legnica. Ten mecz do niezwykłych spotkań należał nie będzie. Upatruję tutaj w roli faworyta ekipę przyjezdną, która zwyczajnie prezentuje lepszą formę. Myślę, że i statystyki przekują tych, którzy chcieli by postawić jakieś pieniądze na ten mecz, a nie wiedzą na kogo konkretnie. Warta jest na miejscu 15 z 28 punktami. 7 zwycięstw, tyle samo remisów i 18 porażek nie przekonują na pewno wszystkich fanatyków, którzy chodzą na mecze swoich sympatyków jedynie ze względu na miłość do klubu. Ostatnie 5 meczów kończyło się kolejno 2 porażkami, 2 remisami oraz kolejną, już 3 porażką. Miedź jest zespołem z wyższej półki. 8 miejsce i 50 punktów już są bardziej przekonujące niż osiągnięcia rywali. Goście w 32 meczach zanotowali 14 wygranych, 8 remisów oraz 10 porażek. Z kolei ostatnie mecze zakończyły się remisem, 2 porażkami, remisem i zwycięstwem. Może nie wiele lepiej w ostatnim czasie gra Miedź, ale różnica klas zawodników broniących barwy swojego klubu jest dość znaczna. Jestem niemalże pewny zwycięstwa przyjezdnych z Legnicy.
W przedostatniej kolejce najwyższej klasy rozgrywkowej T-Mobile Ekstraklasy Ruch Chorzów, na stadionie przy ul. Cichej podejmie Legie Warszawa. Będzie to bardzo ciekawy mecz i to z kilku nie do końca zrozumiałych powodów. Na początek kilka najważniejszych faktów dotyczących tego meczu. Ruch jest w ciężkim położeniu bowiem z 30 punktami i za razem z 14 pozycją utrzymanie w Ekstraklasie nie jest w żadnym wypadku pewne. Legia dzięki swojemu dorobkowi punktowemu wynoszącemu 63 oczka jest w wyśmienitej sytuacji. 1 miejsce i przewaga 6 punktów nad Lechem, z którym mecze bezpośrednie zostały wygrane oba. Legia więc jest mistrzem Polski w sezonie 2012/2013. Teraz już ekipa Urbana może zagrać w składzie uniwersalnym, bo nic już tutaj ważne nie jest..no może prócz wzmacnianiu się na LM, chociaż to też plany na potem. W tym sezonie byliśmy świadkami 3 meczów tych ekip ze sobą z czego 2 w Pucharze Polski. 2 z nich wygrała Legia 3-0, a ten ostatni zremisowała 0-0. Trzeba wziąć jednak pod uwagę tę najważniejszą rzecz, o której wspomniałem - Legia zagra w ostatnich meczach jak w sparingowych. Czy to przyniesie oczekiwany efekt w postaci 3 zwycięstwa w 4 meczach? Myślę, że tak.






