Wszyscy zastanawiali się, czy mistrzowie Niemiec będą w stanie podtrzymać formę z poprzedniego sezonu, a tymczasem po pierwszej kolejce wszędzie słychać głosy, że drużyna z Dortmundu jest jeszcze silniejsza! Nic dziwnego, skoro w znakomitym stylu i bez najmniejszych wątpliwości pokonali oni 3:1 mocne HSV, imponując stylem gry tak jak w poprzednim sezonie. Dziś wprawdzie mecz wyjazdowy, jednak przeciwnik zdaje się dużo łatwiejszy. Hoffenheim przegrało pierwsze spotkanie i potwierdziło tylko, że daleko temu zespołowi do formy z przed kilku lat, kiedy byli rewelacją Bundesligi. Borussia ma wprawdzie bardzo niekorzystny bilans z tym akurat zespołem, nawet rok temu zdarzyło im się przegrać 0:1 na tym stadionie, jednak moim zdaniem to dodatkowo zmobilizuje piłkarzy mistrza Niemiec i tym razem nie będziemy świadkami sensacji, jaką była by niewątpliwie strata punktów przez gości.
Trochę paradoksalnie uważam, że gdyby nie pierwsza kolejka, to w tym meczu widziałbym duże szanse na punkty dla gospodarzy. Jednak Bayern po katastrofie w pierwszym meczu będzie na tyle podrażnionym zespołem, że osobiście nie wierzę w kolejną stratę punktów. Bawarczycy mieli we wspomnianym meczu ogromną przewagę, której jednak nie potrafili zamienić na bramki. Być może był to wynik słabszego przeciwnika i pewności, że ten mecz i tak sam się wygra. W efekcie dostali bramkę "z niczego" i przegrali. Moim zdaniem jednak nadal są zdecydowanym faworytem do tytułu mistrzowskiego, gdyż Bayern zawsze, kiedy zdarza mu się słabszy sezon, w następnym wraca dużo mocniejszy i przeważnie odnosi sukcesy. Wolfsburg oczywiście świetnie zaprezentował się w pierwszym meczu i z trenerem Magathem na ławce mają spore szanse na dobre miejsce w tym sezonie, lecz obiektywnie patrząc, jeśli Bayern zagra na miarę swoich możliwości, to raczej żadna z drużyn Bundesligi nie ma z tym zespołem większych szans. Warto też dodać, że wreszcie Bawarczycy pozbyli się problemu z poprzednich lat, czyli kontuzji. Póki co wszyscy piłkarze są zdrowi, a to dodatkowo sprawia, że zespół jest niezwykle mocny i myślę, że dziś mocno podrażnieni piłkarze pokażą, że pierwsza kolejka to tylko wypadek przy pracy i komplet punktów powędruje do gości.
Moim zdaniem zdecydowanym faworytem tego spotkania jest Legia i jeśli tylko nie uda jej się przełożyć formę w ligi europejskiej na ligę polską, to odniesie dziś zdecydowane zwycięstwo. Cracovia ponownie wydaje się zespołem, którego głównym celem na ten sezon będzie utrzymanie w lidze. Legia natomiast jak co roku myśli z pewnością o mistrzostwie, jednak u progu sezonu wydaje się, że zespół jest dużo mocniejszy niż choćby ten przed rokiem. Doszło kilku piłkarzy, między innymi Ljuboja, który zaprezentował się dość dobrze na tle mocnych Turków, więc spodziewam się, że w naszej lidze będzie zdecydowanie wyróżniającym się piłkarzem, który w meczach szczególnie ze słabszymi rwalami może "robić różnicę" i bez trudu radzić sobie ze słabszą obroną przeciwników. Do tego Legia bardzo solidnie zaprezentowała się szczególnie w rewanżu z Gaziantepsporem, tak więc nie sądzę, abyśmy dziś mieli okazję obejrzeć powtórkę z zeszłego sezonu kiedy to mecz w Krakowie zakończył się wynikiem 3:3. Wtedy była to nie równa i słaba Legia popełniająca pełno błędów. Teraz po dwumeczu z Turkami można mieć nadzieję, że w tym sezonie zobaczymy silny i zdyscyplinowany zespół, który nie będzie już tracił tylu bramek ze słabymi przeciwnikami, a to zapewnić komplet punktów w takich meczach jak ten dzisiejszy.
Na wstępie warto powiedzieć, że United po raz piąty z rzędu grają w meczu o tarcze dobroczynności i trzy z poprzednich czterech spotkań rozstrzygały się dopiero w karnych. Następnie trzeba pamiętać, że mecze derbowe w Manchesterze bywały w ostatnim czasie bardzo zacięte, na dziesięć ostatnich spotkań tylko dwa kończyły się różnicą większą niż jednej bramki (w obu przypadkach były to dwie bramki różnicy). Oba zespoły przed tym meczem wydają się być w bardzo dobrej formie, osiągały świetne wyniki w meczach towarzyskich i trudno wskazać tutaj faworyta. Zarówno jedna jak i druga drużyna mają odpowiedni potencjał w ofensywie, aby nawet w razie utraty bramki być w stanie ją odrobić. W meczach ligowych obie drużyny walczą oczywiście o czołowe miejsca i każde 3pkt są dla nich ważne, stąd często w tych meczach padały bramki w końcówkach, kiedy to obie drużyny jednak ryzykowały aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Dziś trudno spodziewać się takiego ryzyka, tak więc obstawiam że ponownie w meczu na otwarcie sezonu zobaczymy dogrywkę.
Może wydawać się, że gospodarze będą zmęczeni po 120min gry w czwartkowym meczu ligi europejskiej i tu niektórzy upatrują szans AÂKS. Moim zdaniem jednak jeśli któryś Polski zespół jest w stanie grać mecze co trzy/cztery dni to jest to właśnie AÅ¡ląsk. AÅ¡wietnie przygotowany fizycznie przez Oresta Lenczyka, który do tego cały czas mocno rotuje składem i dzięki temu spokojnie przed dzisiejszym meczem może pozwolić sobie na zmianę kilku zawodników w porównaniu z czwartkiem, nie ryzykując tym samym gorszej gry zespołu. Tak więc nie liczyłbym na to, żeby goście mogli upatrywać swoich szans w przygotowaniu fizycznym. Natomiast jeśli chodzi o umiejętności, to Wrocławianie zdecydowanie przewyższają AÂKS, który po przegranej 0:5 z Lechem zdążył zmienić już trenera i można mieć wątpliwości czy ta zmiana po kilku dniach tak bardzo odmieni oblicze zespołu. Jedynym zmartwieniem gospodarzy jak zwykle może być skuteczność. AÅ¡ląsk od początku sezonu pokazuje naprawdę ładną dla oka piłkę i można być pewnym, że na tle tak słabego zespołu Wrocławianie zagrają jeszcze lepiej, jednak aby wygrywać muszą niewątpliwie zacząć strzelać bramki. Myślę, że AÂKS to idealny zespół, aby odblokować tą niemoc i zacząć wreszcie wykorzystywać stwarzane sobie w dużych ilościach sytuacje bramkowe. Jestem pewny, że jedna bramka może odblokować piłkarzy AÅ¡ląska i być może Wrocławscy kibice wreszcie zobaczą efektowne i wysokie zwycięstwo swojej drużyny.
Faworyt tego spotkania może być tylko jeden. Oczywiście mecze na wyjazdach są zawsze ciężkie, jednak mamy tu doczynienia z drużyną od lat walczącą o najwyższe cele we Francji jak również w Europie, naprzeciwko której staje ostatnia drużyna, której udało się utrzymać w poprzednim sezonie. Forma Lyonu wyraźnie szła w górę w trakcie okresu przygotowawczego. Po słabych meczach na początku na koniec przyszły remisy z Hannoverem i Szachtarem oraz przede wszystkim ostatnie zwycięstwo z Porto. Skład Lyonu praktycznie nie zmienił się od poprzedniego sezonu( odszedł tylko Toulalan), więc zespół nie powinien mieć problemu ze zgraniem i od pierwszej kolejki pokazać swoje pełne możliwości, które z pewnością znacznie przewyższają potencjał gospodarzy, którzy raczej ponownie będą walczyć o utrzymanie w lidze. Nie ma również mowy o zlekceważeniu gospodarzy, gdyż Lyon miewał w ostatnich latach spore problemy w Nicei, tak więc mając w pamięci te niepowodzenia z pewnością piłkarze podejdą odpowiednio zmotywowani do tego meczu, co jak sądze da im wygraną.
Gospodarze są tutaj zdecydowanym faworytem. PSG to kolejny klub przejęty przez bardzo bogatych ludzi, którzy mają ogromne ambicje, aby wkrótce uczynić klub ze stolicy najlepszym zespołem we Francji i już w tym sezonie wymienia się Paryżan jako jednych z głównych faworytów do mistrzostwa. Być może ich skład nie jest jeszcze jakoś bardzo imponujący, jednak poczynili latem pewne wzmocnienia, z byłym piłkarzem Lorient, Gameiro na czele. Francuz po bardzo udanym poprzednim sezonie ma być teraz gwiazdą nowo budowanego zespołu z Paryża. Brak zgrania PSG było widać w pierwszych meczach kontrolnych, jednak z czasem zespół zaczął grać dużo lepiej. Wygrał cztery z ostatnich sześciu spotkań. Lorient dla odmiany przed tym sezonem zostało dość znaczącą osłabione brakiem kilku podstawowych piłkarzy i jest typowane do walki o utrzymanie w lidze. Tak więc moim zdaniem zwycięzca tego meczu może być tylko jeden i aż dziwi tak wysoki kurs na gospodarzy.
Po kursach w świeżo rozpoczętym sezonie Ekstraklasy widać, że bukmacherzy wyciągneli wnioski z poprzedniego, wyjątkowo wyrównanego sezonu pełnego niespodziewanych wyników. Moim zdaniem jednak sytuacja Lecha Poznań jest w tej chwili zupełnie inna. Od lata oglądamy na polskich podwórkach zespoły, które nie potrafią skutecznie połączyć gry w naszej lidze z występami w europejskich rozgrywkach. Lech w poprzednim sezonie był tego idealnym przykładem. AÅ¡wietne wyniki w Europie, które świadczyły od dużej klasie zespołu, a w lidze pasmo rozczarowań. W tym sezonie Lech pozbył się "ciężaru" gry na dwóch frontach i może skupić się tylko na lidze, efekt czego było widać w pierwszym meczu sezonu (5:0). Skład Lecha pozostał prawie nie zmieniony i sądzę, że ta drużyna skupiając się w stu procentach na rozgrywkach ligowych będzie w tym sezonie bardzo poważnym kandydatem na mistrza. Dwie porażki Lecha z Zagłębiem z poprzedniego sezonu, które to większość piłkarzy z Poznania z pewnością jeszcze pamięta również powinny sprawić, że dziś zobaczymy wyjątkowo zmobilizowany i walczący zespół gości. Być może tym razem pięciu bramek nie będzie, lecz spodziewam się kolejnego pewnego zwycięstwa Lecha Poznań.
AÅ¡ląsk został ponownie świetnie przygotowany do tego sezonu przez Oresta Lenczyka. Wrocławianie wyraźnie byli dużo szybci w dwumeczach z Dundee i także w pierwszym meczu z Lokomotivem widać było, kto jest lepiej fizycznie przygotowany do tego meczu. Stąd głównie bierze się tak wiele sytuacji strzeleckich dla AÅ¡ląska. Tak było w poprzednim sezonie na krajowym podwórku, tak też wyglądały trzy mecze, które do tej pory rozegrał AÅ¡ląsk w Europie. Cały czas problem tkwi w wykorzystywaniu tych okazji, co niestety najbardziej raziło chyba w pierwszym spotkaniu z Bułgarami. Był to typowy mecz, w którym praktycznie tylko jedna drużyna poważnie atakowała i miała szanse na bramki, lecz zabrakło skuteczności. Myślę, że rewanż powinien wyglądać bardzo podobnie, gdyż Wrocławianie pokazali, że sa po prostu lepszą drużyną, a trudno przypuszczać, aby kolejny raz potrafili zmarnować tyle okazji na bramkę. Znając trenera Lenczyka jestem pewny, że na odprawie zadba o to, aby sytuacja z rewanżu w Szkocji się nie powtórzyła i AÅ¡ląsk tym razem nie popełni takich błędów na początku meczu, a z biegiem czasu powinno być już coraz łatwiej, gdyż to rwale przeważnie szybciej opadają z sił. Dlatego typuje pewne zwycięstwo i awans AÅ¡ląska Wrocław.
Bardzo ciekawe piątkowe spotkanie w Zabrzu. Obie drużyny walczą o czołowe miejsca w tabeli, więc dla obu będzie to niezwykle ważne spotkanie. Myślę, że w tym meczu są spore szanse na remis. Górnik przegrał w tym sezonie u siebie tylko dwa razy, tak więc widać, że nie łatwo jest zdobyć trzy punkty w Zabrzu. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 2 października. AÅ¡ląsk natomiast to drużyna wyjątkowo dobrze grająca na wyjazdach. Jak wiadomo, gdyby nie Korona Kielce, seria meczów bez porażki AÅ¡ląska trwała by nadal i wynosiła by już chyba około 20 meczów. Trener Lenczyk świetnie przygotował zespół, stąd bardzo ciężko pokonać AÅ¡ląsk. Co ciekawe Wrocławianie zdecydowanie lepiej radzą sobie w meczach z trudnymi rwalami, gdzie to przeciwnicy przejmują inicjatywę, a AÅ¡ląsk dzięki temu ma trochę więcej miejsca w atakach i ostatnio bardzo dobrze to wykorzystuje, stąd wygrane z Wisłą czy też Polonią. Nadal jednak za słabość zespołu można uznać straty punktów z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. AÅ¡ląsk być może nie przegrywa, jednak bardzo bolą remisy z zespołami z dołu tabeli, tak jak choćby ostatnio z Polonią Bytom. Myślę, że Górnik nie jest na tyle dobrym zespołem, żeby mógł w dzisiejszym meczu przejąć inicjatywę, stąd jak na ironię mogą wyniknąć problemy dla AÅ¡ląska. Nie sądzę jednak, żeby AÅ¡ląsk dziś mógł przegrać, jednak mam też spore obawy, czy z przeciwnikiem, który mimo iż jest wysoko w tabeli to jednak chyba trudno go zaliczyć do najlepszych zespołów w Polsce, AÅ¡ląsk nie będzie się meczył i nieco zabraknie koncentracji w stwarzanych sytuacjach. W zasadzie trudno jednoznacznie wytłumaczyć taką sytuację, w której AÅ¡ląsk ma dużo większe kłopoty ze słabszymi zespołami niż z tymi lepszymi, jednak są to fakty, stąd widze duże szanse na to, że również dziś goście mogą mieć problem z uzyskaniem trzech punktów i mecz może skończyć się remisem.










