Lyon wygrał swój pierwszy mecz wyjazdowy w Nicei 3:1, potem przyszedł jednak niespodziewany remis u siebie z Ajaccio. Teraz zespół jest jednak świeżo po bardzo przekonującym zwycięstwie 3:1 nad Rubinem Kazań. Przed tym meczem było sporo obaw o wynik, jednak zespół pokazał, że jest w dobrej formie i mecz z beniaminkiem Ligue 1 to była tylko pojedyńcza wpadka. Gospodarze dzisiejszego meczu do tej pory dwukrotnie zremisowali z drużynami nie zaliczającymi się do czołówki i w zgodnej opinii zaprezentowali się dość słabo w obu tych meczach. Do dzisiejszego meczu Brest przystąpi również mocno osłabione brakiem kilku piłkarzy, Lyon również nie ma wszystkich graczy do dyspozycji, jednak ma tak szeroką i mocną kadrę, że nie jest to wielki problem dla tego zespołu. Spodziewam się, że Lyon będąc podbudowany pewną wygraną z Rosjanami, dziś nie powinien mieć większych problemów ze słabo dysponowanym Brest.
Beniaminek z Dijon wyraźnie ma problemy z rywalizacją w najwyższej klasie rozgrywkowej. Najpierw przegrał u siebie 1:5, następnie na wyjeździe 0:2, a nie były to spotkania z czołowymi zespołami Ligue 1. Oczywiście w innym przypadku można by powiedzieć, że po dwóch tak słabych meczach musi przyjść lepszy, jednak jeśli mówimy o beniaminku, to możliwe, że ten zespół po prostu jest zbyt słaby na wyrównaną rywalizację z najlepszymi zespołami we Francji i będzie głównym kandydatem do spadku. Lorient zaczeło sezon wręcz przeciwnie, mierzyło się z dwoma silnymi zespołami i ugrało aż cztery punkty. Remis u siebie z Bordeaux nie jest może wielką sensacją, lecz wyjazdowe zwycięstwo w Paryżu z mającym wielke ambicje w tym sezonie PSG to naprawdę spore osiągnięcie. Widzimy więc, że jedna drużyna kompletnie nie radzi sobie nawet z ligowymi "średniakami" natomiast druga udanie rywalizuje z czołowymi zespołami, tak więc faworyt tego meczu może być chyba tylko jeden. Jedyne co martwi to lekkie braki kadrowe Lorient, jednak mimo wszystko różnica między zespołami wydaje się tak duża, że nawet te braki nie powinny przeszkodzić Lorient w odniesieniu zwycięstwa.
Absolutnie nie uważam aby w tym meczu faworytem był Widzew AÂódź. Polonia już od dłuższego czasu buduje bardzo mocną drużynę, która w poprzednich sezonach chyba głównie przez zawirowania na ławce trenerskiej nie potrafiła pokazać w pełni swojego potencjału. Teraz jednak trener Jacek Zieliński wreszcie mógł osobiście przygotować drużynę do sezonu i widać tego rezultaty. Dwa zwycięstwa i remis jedynie z Wisłą to bardzo dobry początek sezonu. Jednak mi osobiście wydaje się, że Czarne Koszule nie pokazały jeszcze pełni swoich możliwości. Być może stanie się to dziś, kiedy przyjdzie im zagrać wreszcie pierwszy mecz wyjazdowy, a te jak wiadomo są dużo trudniejsze. Widzew póki co zremisował wszystkie trzy mecze i o ile remis z Wisłą to duży sukces, o tyle podział punktów z Górnikiem i Podbeskidziem to już raczej dowód lekkiej słabości. Osobiście nie wierzę, aby gra Widzewa z poprzednich meczów wystarczyła tutaj do choćby punktu, a trudno przypuszczać aby zespół nagle zaczął grać dużo lepiej, gdyż po prostu nie ma ku temu żadnych podstaw. Polonia natomiast prezentując dyspozycję z poprzednich spotkań ma szanse na zwycięstwo, a jak już podkreślałem w drużynie jest chyba jeszcze nadal niewykorzystany potencjał, więc można się spodziewać nawet lepszej gry Czarnych Koszul.
Moim zdaniem faworytem tego spotkania są goście. Widać, że Wolfsburg po powrocie Felixa Magatha znów jest zespołem świetnie ułożonym i z pewnością będzie liczyć się w górnej części tabeli Bundesligi w tym sezonie. Magath, który jest "trudnym" trenerem i nie każdemu to pasuje (patrz: Schalke), w Wolfsburgu jest ogromnym autorytetem i widać, że zespół z nim na ławce prezentuje się zdecydowanie lepiej. W pierwszej kolejce 3:0 wygrali mecz w Kolonii, w drugiej natomiast u siebie przegrali 0:1 z Bayernem, tracąc gola w ostatnich minutach. Jest jednak wiele głosów, że sędzia mocno pomagał w tamtym meczu Bawarczykom, którzy po porażce w pierwszej kolejce (właśnie z Borussią M.) byli bardzo podrażnieni, a mimo to nie potrafili przez prawie cały mecz pokonać obrony Wilków. Myślę, że z kolei ta porażka Wolfsburga mocno zmotywuje na dzisiejszy mecz zawdoników. Takie przegrane w ostatnich minutach bardzo bolą i piłkarze z pewnością będą chcieli dziś udowodnić, że są naprawdę świetnie przygotowani do sezonu. Gospodarze natomiast od początku mieli bardzo ciężki kalendarz i wyjątkowo dobrze póki co sobie z nim radzili. Najpierw sensacyjnie ograli wspomniany Bayern (choć trzeba dodać, że w tamtym meczu Bawarczycy mieli ogromną przewagę), a następnie zremisowali z mocnym Stuttgartem. Dla drużyny typowanej raczej do dolnej połówki tabeli dwa takie mecze pod rząd to już duże osiągnięcie. Jak wiadomo wymaga to od piłkarzy szczególnie obrony koncentracji przez pełne 90 minut. Borussia musiała więc w obu tych meczach grać bezbłędnie i na 100% możliwości żeby osiągać takie wyniki. Mam więc teraz spore wątpliwości, czy po raz trzeci z rzędu uda się zespołowi osiągnąć taki poziom. Czy kolejne 90min będą umieli skutecznie bronić się przed atakami kolejnej mocnej drużyny. Moim zdaniem nie. Po dwóch tak niespodziewanie udanych meczach musi gdzieś nastąpić słabszy moment. Trudno sobie wyobrazić, żeby w trzecim meczu z trzecim tak mocnym zespołem znów udało się urwać punkty. Wolfsburg pokazał przed tygodniem, że wcale nie jest w tej chwili słabszy nawet od Bayernu, więc myślę, że dziś ma spore szanse na wyjazdowe zwycięstwo.
Obie drużyny walczą dziś o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Jednak każda miała odmienną drogę do tego meczu. Zagłębie rozegrało zaledwie dwa mecze i to oba z chyba głównymi faworytami do mistrzostwa. Najpierw u siebie zatrzymało rozpędzony Lech, który przecież dwa pozostałe mecze wysoko wygrał, lecz w Lubinie wywalczył zaledwie punkt. Następnie minimalnie przegrali wyjazdowy mecz z Wisłą. W efekcie Zagłębie zgromadziło ledwie jeden punkt i jest na szarym końcu tabeli, jednak winić za to mogą głównie kalendarz spotkań. Dodajmy, że Zagłębie w obu wspomnianych spotkaniach zaprezentowało się dość dobrze na tle tak silnych przeciwników, nie był to zespół rozpaczliwie broniący się przez 90min. Dziś dla odmiany wreszcie przyjdzie im zagrać z dużo łatwiejszym przeciwnikiem, chyba poza AÂKS to główny kandydat do spadku z Ekstraklasy. O ile przed własną publicznością udało im się wywalczyć dwa remisy, o tyle w Bełchatowie zostali już rozgromieni i chyba podobnie jak AÂKS pokazali swoją dużą słabość. Za każdym razem podkreślam, jak duże znaczenie w naszej lidze ma własne boisko i nie inaczej będzie też dziś. Widzimy, że Podbeskidzie na wyjeździe praktycznie w pierwszym meczu nie istniało, natomiast Zagłębie u siebie potrafiło zatrzymać Lecha. Tak więc dziś spodziewam się, że przy łatwiejszym rwalu Zagłębie wreszcie będzie mogło zawalczyć o trzy punkty i tą walkę zdecydowanie wygra.
Na papierze zdecydowanym faworytem jest zespół ze stolicy WAÂoch, jednak z pewnością nie będzie to dla nich łatwy mecz. Slovan jest już w rytmie meczowym, gdyż ma za sobą 5 kolejek ligowych, w których odniósł 4 zwycięstwa i raz przegrał, jednak stracił aż 7 bramek. Nie świadczy to zbyt dobrze o defensywie gospodarzy, a to może być ogromny problem w meczu z zespołem, który od dawna jest nazywany najbardziej ofensywnie grającą drużyną Serie A. Trudno przypuszczać, że obrona słowacka, która w słabej lidze traci ponad bramkę na mecz, dziś będzie w stanie zachować czyste konto. AS Roma jednak ma swoje własne problemy, zespół ma nowego trenera (Luisa Enrique), a kilku kluczowych zawodników opuściło zespół przed sezonem. W ich miejsce jednak pojawili się nowi klasowi gracze, z młodym Krkicem na czele, który po katalońskiej szkole piłki wreszcie będzie miał okazję pokazać w tym sezonie pełnie swoich umiejętności, gdyż z pewnością będzie dostawał więcej czasu na grę w Romie. Moim zdaniem może to być wielkie wzmocnienie zespołu, gdyż piłkarz który w Barcelonie wyglądał słabo i praktycznie nie dostawał szans, w drużynie na poziomie Romy może stać się prawdziwym liderem w ataku. W obornie powinno pomóc doświadczenie Heinze i przede wszystkim Stekelenburg w bramce. Pamiętajmy, że interesował się nim poważnie nawet Manchester United, a to mówi samo za siebie. Myślę, że jeśli byłej gwieździe Barcelony uda się poukładać ten zespół, to Roma może mieć przed sobą naprawdę dobry sezon. W meczu na Słowacji nie spodziewam się jeszcze świetnej gry, jednak jak wspominałem bramkę lub dwie powinno się udać strzelić patrząc na grę obrony Slovanu, a to powinno wystarczyć do skromnego zwycięstwa Włochów.
Mamy tu doczynienia z dość wyrównaną parą, lekkim faworytem powinnien być zespół z Wiednia. Pierwszy mecz u siebie sprawia, że Austryjacy nie mogą czekać i grać na remis, lecz muszą zdecydowanie powalczyć o zwycięstwo i zaliczkę przed rewanżem. Austria to typowy zespół dużo lepiej grający na własnym stadionie. Wygrali tu do tej pory wszystkie cztery oficjalne mecze w tym sezonie (dwa w lidze i dwa w europie). Ostatnie zwycięstwo ligowe 5:0 również może dodać pewności siebie. Ich dzisiejsi przeciwnicy to zespół, który słabo radzi sobie na wyjazdach. Mając za sobą również cztery takie mecze w tym sezonie przegrali dwa, jeden zremisowali i zaledwie jeden wygrali. Szczególnie szokuje tutaj porażka jeszcze we wcześniejszej fazie eliminacji ligi europejskiej w fińskim Kuopio. Pokazuje to sporą słabość zespołu i dziś raczej będą musieli walczyć o to, aby przed rewanżem wciąż mieć jeszcze szanse na awans. A i o to może być ciężko patrząc na ostatnie 5:0 Austrii lub też na niedawną porażkę Rumunów także 0:5 u siebie z Dinamem Bukareszt. Osobiście jednak tak źle bym gościom dzisiaj nie wróżył, jednak wątpię, aby byli oni w stanie wywieźć korzystny wynik z Austrii.
Zdecydowanym faworytem tej rywalizacji jest oczywiście zespół niemiecki. Schalke w poprzednim sezonie Ligi Mistrzów pokazało, że wie jak radzić sobie w europejskich rozgrywkach. Ten sezon zaczął się dla zespołu znakomicie - udało się zdobyć Superpuchar Niemiec, w którym po karnych pokonali Borussie Dortmund. Teraz już widzimy, że mistrzowie Niemiec są ponownie w bardzo wysokiej formie, więc tamto zwycięstwo i zachowanie czystego konta z takim zespołem świadczy o dobrym przygotowaniu Schalke. W Bundeslidze rozpoczeli od zaskakująco wysokiej przegranej 0:3 w Stuttgarcie, jednak zespół gospodarzy rozegrał wtedy naprawdę świetny mecz. A Schalke już w następnej kolejce pokazało, że była to tylko chwilowa niedyspozycja, gdyż 5:1 u siebie nawet z zespołem z Kolonii robi wrażenie. Zespół z Helsinek dobrze radzi sobie w swojej krajowej lidze, jednak występy w Europie to trochę wyższa półka. Dla Finów chyba trochę za wysoka, gdyż w kwalifikacjach Ligi Mistrzów dwukrotnie przegrali z Dinamem Zagrzeb. Widać więc, że stadion w Helsinkach nie jest twierdzą nie do zdobycia. Wydaje się, że ślad za Rumunami powinni pójść Niemcy, spokojnie i pewnie pokonując dwa razy zespół fiński.
Stoke w poprzednim sezonie potrafiło zremisować u siebie z Chelsea, jednak wszyscy pamiętamy jak nierówną i często słabą formę prezentował zespół z Londynu w poprzednich rozgrywkach. Przed tym sezonem wyjątkowo nie dokonał znaczących wzmocnień kadrowych, lecz prawde mówiąc, czy takiemu zespołowi potrzeba wzmocnień? Oczywiście zwyczajowo każdy wielki klub w lecie dokonuje wielkich transferów, jednak moim zdaniem to lato wyjątkowo może posłużyć Chelsea. Kiedy kupowali gwiazdy, potem często mieli problem ze zgraniem zespołu, wiele gwiazd się nie sprawdzało i stąd między innymi słabszy poprzedni sezon. Teraz Roman Abramowicz zrobił moim zdaniem najważniejszy transfer od czasu odejścia Jose Mourinho. Kupił jego "następcę". Andre Villas-Boas to podobnie jak jego rodak człowiek sukcesu. Kto miał wątpliwości, czy tak mało doświadczony trener poradzi sobie w tak wielkim klubie, odpowiedź dostał w meczach przedsezonowych, w których to Londyńczycy zanotowali same zwycięstwa. Od lat widzimy, jak ważną i często decydującą postacią w zespole jest trener (przykłady Realu,Interu czy choćby właśnie Chelsea) i moim zdaniem Portugalczyk wprowadzi wiele dobrego do zespołu, który już od kilku lat (mimo wielu transferów) ma dość stabilny trzon i wielu zgranych już ze soba zawodników, którzy w poprzednim sezonie wydawali się nieco wypaleni. Teraz jestem pewny że ten nowy, młody trener tchnie w zespół nowego ducha i ten sezon może znów należeć do Chelsea. Póki co, jestem przekonany, że zespół Stoke nie będzie wielkim problemem i Chelsea spokojnie zacznie sezon od zwycięstwa.
Kompletnie nie rozumiem tak wysokiego kursu na wygraną gospodarzy i naprawdę trudno sobie tutaj wyobrazić inne rozwiązanie, mimo iż to przecież polska liga. Zagłębie w jedynym meczu niespodziewanie powstrzymało u siebie Lecha, jednak miało w tamtym meczu dużo szczęścia i przede wszystkim grało u siebie. Warto podkreślić, że rola gospodarza w rozgrywkach polskiej ligi już od kilku lat jest wyjątkowo komfortowa. Poza czołowymi zespołami reszcie ciężko jest walczyć na obcych stadionach i już od dawna mówi się, że kluczem w naszych rozgrywkach jest właśnie zdobywanie punktów na wyjazdach. Stąd nie przeceniałbym tak sukcesu Zagłębia z przed tygodnia, gdyż dziś przyjdzie im grać na wyjeżdzie i to z mistrzem kraju. Wisła dla odmiany grała do tej pory dwa wyjazdowe spotkania i świetnie dopasowała się do mojej opini, gdyż nie potrafiła odnieść w nich zwycięstw. Teraz jednak zadebiutuje na własnym boisku i sądzę, że ten wykorzysta ten atut i po dwóch remisach wreszcie sięgnie po 3 pkt. Jedyne wątpliwości to oczywiście zbliżający się mecz w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, jednak myślę, że w pierwszym meczu na własnym stadionie nie będzie mowy o braku koncentracji i piłkarzom będzie mimo wszystko zależeć, aby w sobotę dobrze się zaprezentować. Wisła pokazała w europejskich rozgrywkach, że jest w wysokiej formie i myślę, że zespoły z drugiej półki polskiej ligi, a do takich zaliczam Zagłębie, nie mają czego szukać w meczach z Wisłą, a już napewno nie na stadionie w Krakowie.










