W poniedziałek na zakończenie inaugurującej kolejki Serie A zagra Fiorentina z Catanią. Przypomnijmy, Viola w ubiegłym sezonie była na 4 miejscu w lidze, tuż za Milanem, który szczęśliwie uzyskał prawo startu w kwalifikacjach LM. Ostatecznie Fiorentina musiała się zadowolić grą w Lidze Europy, do której najpierw musi awansować, a jest na najlepszej drodze by to osiągnąć, bowiem w 1-szym meczu z Grasshoppers Zurich Fiorentina wygrała 1:2 po bramce samobójczej oraz golu sprowadzonego Cuadrado. Ponadto w zespole Vincenzo Montelli dokonano jeszcze kilku innych transferów: Ilicić, Ambrosini, Joaqiun oraz przedewszytkim Mario Gomez, który ma zastąpić Stevena Joveticia. Fiorentina grała jeszcze 4 mecze towarzyskie, odniosła w nich 2 zwycięstwa i 2 porażki. Catania miała udany poprzedni sezon, wysoka 8 pozycja to było pewnego rodzaju zaskoczenie. Catania grała tylko 2 poważniejsze sparingi z Verese 2:2 i Novara wygrana 3:2. Kadrowo, piłkarsko zdecydowaną przewagę mają gospodarze, którzy muszą sięgnać po 3 oczka w tym meczu. Ostatnie 5 spotkań na Stadio Artemio Franchi to 4 wygrane Violi, 1 remis. Polecam grać na Fiorentine. Typ: 3:1
Na zakończenie niedzielnych spotkań w Hiszpanii zagra Betis z Celtą Vigo. Gospodarze sezon rozpoczęli dobrze, mimo iż przegrali w 1-szej kolejce z Realem Madryt na Santiago Bernabeu, piłkarze z andaluzji mogą być z siebie dumni, gdyż przegrali tylko 2:1, a zwycięska bramka padła dopiero w końcówce. W czwartek Betis grał w kwalifikacjach do Ligi Europy z Jabloncem. Wygrał 2:1 na wyjeździe po bramkach Moliny i Cedricia i są już jedną nogą w fazie grupowej. W ubiegłym sezonie Betis na własnym boisku grał bardzo solidnie, przegrywały na Estadio Benito VillamarÃn takie tuzy jak Real Madryt czy Valencia. Z drużyną pożegnał się Benat Etxebarria, a dołączyli choćby Joan Verdu, Chuli czy Xavi Torres. Celta 1-szy mecz zremisowała z Espanyolem na własne życzenie, prowadząc 2:0 piłkarze nie potrafili utrzymać tego wyniku i ostatecznie skończyło się 2:2. Celta w minionym sezonie walczyła o utrzymanie do końca rozgrywek, teraz wzmocnili się kilkomo ciekawymi zawodnikami (Nolito, Aurtenetxe, Rafinha, Fontas) i być może powalczą o coś więcej niż tylko utrzymanie. W ubiegłym sezonie 2-krotnie lepszy był betis od Celty. Teraz stawiam również na gospodarzy, którzy są po prostu lepszym zespołem i mają większe ambicje. Typ: 3:1
W hiszpańskiej Primera Division Atletico Madryt zagra z Rayo Valecano. Zdecydowanym faworytem są gospodarze, miniony sezon w lidze dla Rojiblancos był udany, mimo iż zajęli 3 miejsce w lidze to pokazali, że są w stanie nawiązać walkę z potągami Realem i Barceloną przynjamniej przez połowę sezonu. Później było różnie, ostatecznie skończyło się na 3 pozycji, która daje grę w fazie grupowej LM. Największa strata to oczywiście odjeście Radamela Falcao. Wydawało się, że trudno będzie znaleźć kogoś na jego miejsce, a jednak się udało. David Villa za bardzo niską kwotę dołączył do Atletico. Podopieczni Diego Simeone dobrze spisywali w meczach kontrolnych. Mecze o stawkę również rozpoczęli z przytupem. Wygrali z Sevilą 1:3, a następnie zremisowali 1:1 z Barceloną. Bramkę zdobył David Villa. Rayo w 1-szej kolejce pewnie pokonało beniaminaka Elche 3:0. Teraz poprzeczka jest zawieszona dużo wyżej, w ubiegłym sezonie Atletico na własnym boisku grało bardzo dobrze, wielokrotnie wygrywało różnicą 2 bramek. Wg mnie tym razem też tak będzie, bo po prostu gospodarze to zespół o 2 klasy lepszy. Typ: 4:1
Przed nami hit kolejki w T-mobile Ekstraklasie, czyli mecz pomiędzy Wisłą, a Lechem. Faworyta w tym spotkaniu nie ma. Krakowianie po objęciu stanowiska przez Franciszka Smudę nie zachwycali w meczach towarzyskich, jednak gdy przyszło do meczów o stawkę to Wisła zaczęła się prezetować dużo lepiej. W lidze jak na razie Biała Gwiazda ma 6 punktów po 3 remisach i 1 wygranej z Koroną 3:2 w Kielcach. W dodatku bardzo pewnie Wiślacy wygrali z Zagłębiem Sosnowiec 0:4 i awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski. Z dobrej strony w tamtym meczu pokazał się Paweł Brożek, który zdobył bramkę. Na pewno chciałby teraz ustrzelić coś w lidze. Lech ma swoje problemy, przedewszystkim mało tego, że klub nie awansował do Ligi Europy, a taki był cel trenera Rumaka, to się jeszcze skompromitował z Żalgirisem w III rundzie kwalifikacji. W lidze Kolejorzowi również nie idzie, mają 6 punktów tyle co Wisła, jednak w ich przypadku to bardzo mało. Remisy z Ruchem czy Cracovią są na własne życzenie. Pierwszą wygraną Lech odniósł z Koroną przed własną publicznością, a następnie wyeliminował z Pucharu Polski Termalicę 0:4. Ostatnie mecze w lidze pomiędzy tymi drużynami w lidze wygrane zarówno Wisły jak i Lecha. Jak będzie tym razem? Stawiam na Wisłę, która gra u siebie, ma szkoleniowca, który poukładał ten zespół i funkcjonuje jak należy. Pozatym Wisła się zmienia i to widać, w sładzie jest więcej polaków, młodych zawodników jak Chrapek, Nalepa Stolarski. Moim zdaniem 3 punkty zostaną w Krakowie. Typ: 2:0
Niemiecka Bundesliga, czyli gwarancja emocji, a przedewszystkim wielu bramek. Postanowiłem wybrać mecz pomiędzy Herthą berlin a Hamburgerem. Obie drużyny, w ostatnich meczach zarówno wiele goli zdobywają jak i tracą. Hertha zagrała 3 mecze oficjalne, 2 w lidze i 1 w Pucharze Niemiec. W Bundeslidze grali z Frankfurtem (6:1) i Nurnbergą (2:2). A w meczu pucharowym z 2:2 w regulaminowym czasie gry, Hertha awansowała dalej dzięki bramce Allaguiego w końcówce dogrywki. Jeżeli gra Hamburg to również musi być ciekawie, niekoniecznie z korzyścią dla tej drużyny, gdyż na razie w lidze mają zaledwie 1 punkt po 2 meczach. Najpierw grali z Schott Jena, pewnie wygrali 0:4. Później było już tylko gorzej, o ile 3:3 z Schalke można uznać za niezły wynik, tak porażke 1:5 z Hoffenheim na własnym stadionie za kompromitację. Jak widać w meczach gdy grają obie drużyny pada mnóstwo bramek, również między sobą, 2 sezony temu gdy grały między sobą padły wyniki 2:2 i 1:2 na korzyść HSV. Stawiam w tym meczu na over 2,5. W lidze niemieckiej bardzo często mecze obfitują w mnóstwo goli, moim zdaniem tym razem też tak będzie. Typ: 3:2
Szkocka Premiership i mecz Celtic - Inverness. Piłkarze z Glasgow we wtorek rozgrali kwalifikacyjny mecz w Champions League z Szchtiorem Karagandą, który przegrali 2:0 i są w bardzo trudnej sytuacji. Mają jednak za kilka dni rewanż na Celtic Park, a więc nie należy ich jeszcze skazywać na straty. W lidze Celtic jest bezbłędny, 2 mecze, 2 wygrane z Ross County i Aberdeen. Inverness jak na razie jest liderem, 3 mecze, 3 wygrane, bez straty bramki. Jednak teraz grają z przyszłym najprawdopodobniej mistrzem ( z racji tego, że nie ma w elicie Rangers) tak więc wygrana graniczyłaby z cudem. Historia pojednynków jest zdecydowanie na korzyść The Boys, ostatnie 5 spotkań to 4 wygrane Celticu, na własnym stadionie niezwykle rzadko Celtic gubi punkty z Invernees. Faworyt tego meczu jest tylko 1, kurs również zachęca, warto zagrać. Na pewno piłkarze będą chceli się zrehabilitować kibicom za jakby nie było kompromitującą porażkę z kazachami. Typ: 3:1
O 13:45 derby Londynu, a w nich zagra Fulham z Arsenalem. Kanonierzy w 1-szej kolejce przegrali 1:3 z Aston Villą. W środku tygodnia skazywani na porażke z Fenerbahce i nawet odpadnięcie z LM podopieczni Arsena Wengera wygrali aż 3:0 i są już niemal obiema nogami w fazie grupowej. W tym meczu z dobrej strony pokazał się walijczyk Aaron Ramsey, który dzielił i rządził w środku pola w dodatku do tego dołożył bramkę. W formie również jest Giroud, francuz w niemal każdym kolejnym meczu strzela. Fani Arsenalu jednak łatwego życia nie mają, od kilku tygodni mówiło się o wielkich nazwiskach jakie miały grać na The Emirates m.in Higuian, Bernard czy przedewszystkim Suarez. Ten ostatni jest w dalszym ciągu do wzięcia, zdaje się, że Wenger czeka z transferami do końca okienka, bo narazie ściągnął tylko Sanogo. Fulham w sparingach wypadało różnie, ze słabszymi wygrywali, z lepszymi nie. Natomiast tydzień temu wywiozło 3 oczka ze Stadium of Light z meczu z Sunderlandem. W ubiegłym sezonie Arsenal zremisował 3:3 u siebie z Fulham, a na Creaven Cottage wygrał 1:0 po bramce Mertersackera. Kolejna strata punktów nie jest brana po uwagę przez kibiców Kanonierów. Moim zdaniem również Arsenal sięgnie po 3 punkty w tym meczu. Typ: 1:3
W jednym z ostatnich spotkań czwartkowych zmagań w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Europy zagra Sevilla ze Śląskiem Wrocław. Oczywiście każdy inny wynik jak wygrana w tym meczu gospodarzy będzie brany za nie dużą niespodziankę. Dla piłkarzy Śląska to może być furtka na Europę, dobry wynik z silnym rywalem może przyczynić się do transferu na zachód. Wcale wrocławianie nie stoją na straconej pozycji, o ile w lidze im nie idzie, mają na koncie 2 punkty w po 4 meczach, tak w Lidze Europy Śląsk spisuje się bardzo dobrze, najpierw bezproblemu wyeliminował Rudar Plevlja w 2-meczu wygrywając 6:2. W III rundzie Club Brugge też bardzo pewnie będąc zespołem dużo lepszym (1:0 u siebie i 3:3 na wyjeździe) Przejście klubu dużo bogatszego powinno piłkarzom Stanisłava Levego dodać ambicji, że z hiszpańskim klubem można powalczyć. Tym bardziej, że w znakomitej formie jest Sobota notując kapitalne wytępy czy to w Śląsku czy w reprezetacji. Do tego jest skuteczny Peixa, nietuzinkowy Sebastian Mila czy Przemek Kaźmierczak. Sevilla w swoim składzie ma gwiazdy, zawodników rozpoznawalnych w Europie Marco Marin, sprowadzony Kevin Gameiro czy Kondogbia. Jednak rozgrywek nie zaczęli najlepiej, przgerali z Atletico Madryt 1:3. Moim zdaniem na podsatwie wcześniejszych występów w LE Śląsk może powalczyć o korzystny wynik. Typ: 2:1/1:1
Przed nami IV runda kwalifikacji i chyba najciekawszy mecz środowy pomiędzy Fenerbahce, a Arsenalem. Dla obu klubów awans jest priorytetem, jednak fawoytem mimo wszystko są goście. Arsene Wenger w przypadku braku awansu może pożegnać się z posadą, dlatego sądze, że w 1-szym meczu będzie chciał mieć zaliczkę przed meczem rewanżowym. W meczach towarzyskich kanonierzy wypadali dobrze, pokonali nawet Manchester City 3:1. Aczkolwiek początek rozgrywek w Premier League nie był udany, przegrana 1:3 z Aston Villą nie przeszła bez echa. Pozytywów jest niewiele, bo Arsenal nikogo nie pozyskał poza Yaya Sanogo, ale dobrą wiadomością jest forma Oliviera Giroud, który błyszczał w sparingach, w lidze również dołożył bramkę i to głównie na niego bądą liczyć The Gunners. Fenerbahce zaczęło sezon jeszcze gorzej, przegrali Superpuchar z Galatasaray oraz w lidze na inaugurację z Konyasporem. Arsene Wenger nie ma wyjścia musi przywieźć z Turcji dobry wynik, a takim będzie tylko wygrana. Myślę, że od początku Arsenal narzuci swój styl gry, ma do tego odpowiednich zawodników (Wilshire czy Rosicky) i niewątpliwie lepszych indywidualnie. Typ: 1:2
Schalke - PAOK. Grecy dostali szanse od losu po tym jak zdyskwalifikowano Metalist Charków. Powinni to wykorzystać, patrząc na problemy niemieckiej drużyny nie wykluczam tutaj niespodzianki. Schalke rozpoczęło sezon fatalnie, tylko remis z HSV 3:3, a następnie blamaż w meczu z Wolfsburgiem i przegrana 4:0. Wygrali tylko w pucharze Niemiec z dużo niżej notowaną drużyną. Ponadto z gry wykluczony jest najlepszy strzelec Königsblauen Klaas Jan Huntelar. Natomiast PAOK bardzo solidnie wygląda. W weekend odnieśli pewne zwycięswto w meczu ze Skodą Xanthi. W meczach towarzyskich prezetowali się bardzo korzystnie. Na stanowisku greków jest w końcu nie byle kto. Hubb Stevens, były szkoleniowiec Schalke widać potrafił poukładać PAOK i ten zespół nieźle funkcjonuje. Wydaje się, że gospodarze (4 drużyna ubiegłego sezonu w Bundeslidze) nie powinni mieć problemów z awansem, ale PAOK również prawo do gry w LM wywalczył sobie nie przez przypadek. Sądze, że stać ich na conajmniej bramkowy remis w tym meczu, a może coś więcej. Moim zdaniem losy awansu roztrzygną się w Grecji. Typ: 1:1








