17 marzec bieżącego roku od godzinie 21:30 wybiegną na murawę piłkarze 2 ekip; Victorii Guimaraes i Benficy Lizbona. Mecz ten z pozoru wydaje się być tylko i wyłącznie jednostronny, ale czy aby na pewno tak miało być? Otóż nie jest to takie pewne dzięki 1 prostej, a za razem często wykorzystywanej zasadzie, która brzmi: Póki piłka w grze.. Ale niejako, że ekipa gości walczy o mistrza, więc raczej sobie pozwolić na wpadkę nie może to chciałbym postawić, że wygra co najmniej 2 bramkami. Przejdźmy zatem do analizy "właściwej". Victoria jest na miejscu 6 dzięki 30 oczkom, które na swoim koncie zgromadziła. Jej forma może w pewnym sensie postraszyć rywali. Na 5 ostatnich meczów 3 zwycięstwa i 2 porażki co prawda nie są powalające na kolana, ale mogą nieść z sobą pewien przekaz dotyczący tego meczu. Benfica utrudnione zadanie będzie mieć z 1 wydaje mi się - istotnego powodu. Otóż jest to walka na 3 frontach, którymi są Puchar Krajowy, Liga i LE. W lidze jednak ostatnie 5 spotkań oznak zmęczenia nie ukazują bo na 5 wygrali piłkarze z Lizbony 4 i 1 zremisowali. Bilans bramkowy 56-14 jest wręcz imponujący co doda dreszczyku emocji. W tabeli jako lider Benfica ma 58 punktów i 2 przewagi nad Porto. Zatem na potknięcie sobie pozwolić nie można.
W niedzielne popołudnie na White Hart Lane w Londynie Tottenham Hotspur podejmie Fulham Londyn. Mecz ten wzbudza zainteresowanie przede wszystkim dlatego, że to mecz derbowy. Mecze pomiędzy 2 ekipami z 1 miejscowości zawsze elektryzują wszystkie nacje kibiców no i nie jest inaczej w tym wypadku. Tottenham jest na miejscu 3 i ma 54 punkty, a za razem stratę 5 oczek do 2 Manchesteru City i przewagę zaledwie 2 nad Chelsea Londyn. A więc co należy zrobić? Otóż wypada wygrać ten mecz by walczyć o jeszcze wyższe cele, a także nie stracić jakże dobrej i ciężkiej do wywalczenia w Lidze angielskiej 3 miejsca. Problemem może się jednak okazać brak sił po ostatnim meczu w LE (dogrywce). Jednak mimo to należy wziąć pod uwagę, że klucz do sukcesu jakim jest Gareth Bale nie pojechał na ten wyczerpujący pojedynek z Interem Mediolan, a więc powinien mieć na tyle sił by pomóc drużynie. 51-36 - tak się przedstawia się bilans bramkowy kogutów. Fulham jest na miejscu 11 z 33 oczkami. W przeciwieństwie do rywali będą bardziej wypoczęci na ten mecz co powinno dać im przewagę kondycyjną, ale jak wiemy czasem ważniejsze od kondycji jest zwyczajne "klepanie" piłki dające przewagę, bo to rywale muszą biegać. Bilans bramkowy Fulham jest gorszy od kogutów o czym z resztą świadczy ich pozycja, a wygląda następująco: 39-44. Bilans końcowy -5 wydaje się być nieco wstydliwym, ale to przecież najważniejsza jest lokata.
Na San Siro będzie można oglądnąć bardzo ciekawy mecz pomiędzy AC Milanem, a Palermo. Czemu to spotkanie należeć będzie do ciekawych? Mecze pomiędzy drużynami z 2 odległych od siebie biegunów są zawsze interesujące, ponieważ to obie ekipy mają okazję się sprawdzić. Ekipa lepsza w tym wypadku Milan, będzie mógł zobaczyć czy jest w stanie strzelać jakieś większe ilości bramek i czy defensywa w takich meczach jest z żelaznej kurtyny. Palermo - jako słabiak, będzie miał okazję się zdecydowanie zmobilizować w walce o cele jakimi są w tym wypadku boje o chociażby 1 punkt potrzebny w walce o utrzymanie. Milan jest na lokacie 3 i ma 51 oczka. Strata do 2 Napoli to 2 punkty. To też będzie mobilizujące. Bilans bramkowy to 50-32. Nie dostrzegam w nim ani dobrej skuteczności ofensywnej, ani defensywnej. Gospodarze z ostatnich 5 spotkań wygrali 3 i 2 zremisowali. Najważniejsze w wypadku Milanu, by nie zlekceważyć rywala. Palermo jest na 17- przedostatniej pozycji z dorobkiem 21 punktów, chociaż trzeba zwrócić uwagę, że ostatnie drużyna - Pescara jest gorsza tylko pod względem bilansu bramkowego. Bilans 23-41 może stanowić furtkę dla Milanu na "wystrzelanie" się. Imponujące w przypadku gości są 4 z rzędu odniesione remisy. Ostatnie mecz z tych 5 skończony został porażką.
W sobotni wieczór o godzinie 18:30 w Leverkusen odbędzie się wielki mecz dla niemieckiej piłki. Otóż arbiter główny będzie miał przyjemność poprowadzić spotkanie: Bayer Leverkusen - Bayern Monachium. Bayer jest co ciekawe jedynym zespołem, który pokonał Bawarczyków na stadionie dzisiejszych przybyszy. Już samo to dodaje dreszczyk emocji związanych z tym meczem. Bayer lokuje się na miejscu 3 z 45 oczkami. Strata do miejsca 2 to zaledwie 1 oczko co jest motywujące dla gospodarzy w kontekście tego meczu. Ostatnie 5 spotkań gospodarzy to 2 remisy, tyle samo zwycięstw oraz porażka i bilans bramkowy z tych bojów 7-6. Łączne statystyki w sprawie bramek strzelonych i straconych, kolejno uzupełniają liczby 45 i 32. Piłkarze z Monachium liderują w tabeli z 66 puntami i przewagą aż 21 punktów nad ekipą Aptekarzy. Statystyki bramkowe są tak samo imponujące jak zdobycz punktowa, bowiem "FC Hollywood" ustrzeliło aż 67 bramek, tracąc zaledwie 10. W Monachium wszyscy pamiętają dobrze porażkę sprzed kilku miesięcy, dlatego należy spodziewać się wielkiej ambitności ze strony gości. Ostatnie 5 meczów to 5 zwycięstw przy 16 bramkach ustrzelonych oraz 3 straconych "małych punktach". Tak więc ciekawy mecz zapowiada wynik ostatniego meczy (1-2) dla gospodarzy, bezpośrednie ułożenie zespołów w tabeli oraz dyspozycja strzelecka Monachijczyków. Co zobaczymy na Bay Arena dowiemy się podczas trwania meczu.
16 marca o godzinie 18:00 przy ulicy Bułgarskiej miejscowy Lech Poznań podejmie GKS Bełchatów. Mecz ten będzie zdecydowanie interesujący, a to z kilku względów. Otóż Lech od bardzo długiego czasu na własnym terenie nie potrafi wygrać co jest wielkim mankamentem Mariusza Rumaka. Jego zespół nie rozpoczął "bajecznie" rundy wiosennej jak to się spodziewano po wydaje się z pozoru udanych transferach. Kolejorz plasuje się na miejscu 2 z 5 punktami straty do lidera T-Mobile Ekstraklasy - Legi Warszawa. A tych punktów zespół Rumaka ma 35. Ostatnie 5 spotkań ligowych zakończone było 2 porażkami i 3 zwycięstwami przy bilansie bramkowym z tych spotkań 6-4. Ogólny natomiast prezentuje się następująco; 25 strzelonych goli i 15 przepuszczonych. GKS jest na nieco gorszej pozycji bo ostatniej - 16. Dorobek punktowy to zaledwie 9 oczek. Ostatnie mecze kończone były porażką i 4 remisami, a ogólny bilans bramkowy z tych meczów to 3-5. Ogólny prezentuje się jeszcze gorzej strzelonych tylko 10 goli, a straconych aż 27 świadczy o nieszczelnej defensywie. Ogólnie sumując ten mecz, Lech będzie chciał odblokować swoją niemoc w meczach granych w roli gospodarza, a GKS będzie chciał po raz 1 w rundzie wiosennej strzelić gola i zapewne nie zakończyć swojego meczu remisem.
Już dziś o 21:00 Olympique Lyon podejmie na własnym boisku swoich imienników z Marsylii. Mecz ten jest o tyle ciekawy, że mierzą się drużyny o dość porównywalnej sile oraz co jest zauważalne, znajdują się w czołówce w klasyfikacji. Obie drużyny grały w obecnym sezonie w rozgrywkach Ligi Europejskiej, ale obie odpadły ( Lyon przed 2 tygodniami, a Marsylia nieco wcześniej jeszcze w fazie grupowej). To wszystko zapowiadać może bardzo ciekawy mecz. Należy nadmienić, że to spotkanie jest wielką zagadką, bowiem 1 i 2 grają ostatnio bardzo nie równo. Gospodarze mają na koncie 52 oczka i plasują się na pozycji 2 z bilansem bramkowym 47-26, który jest w moim przekonaniu bardzo optymistyczny przed 1 gwizdkiem sędziego. Ostatnie 5 spotkań kończyło się 2 porażkami, 2 zwycięstwami i remisem. Przeciwnicy są o 1 pozycję niżej i tracą 3 punkty. To zapowiada walkę do ostatnich sił, bo stawką lokata 2. Bilans bramkowy (43-42) jest zdecydowanie gorszy od Lyonu. Ostatnie ligowe mecze tych drużyn kończyły się 2 zwycięstwami gospodarzy i remisem.
W niedzielne popołudnie, w Zabrzu miejscowy górnik podejmie wielkiego jak na Polskie realia Lecha Poznań. Górnicy są na miejscu 4 i mają na swoim koncie 31 punktów przy bilansie bramkowym 25-13. Ostatnie 2 spotkania ligowe kończyły się kolejno zwycięstwem i porażką. Górnik z pewnością będzie miał ciężką przeprawę w tym meczu. Bilans bramkowy jest bardzo dobry, bowiem powyżej 20 bramek ustrzeliło niewiele ekip, a w kwestii defensywy drużyna z Zabrza jest najlepszą w lidze. Właśnie te 13 straconych bramek może mieć wielkie znaczenie w kontekście tego meczu. Wielkim osłabieniem przed tym meczem, a właściwie przed całą rundą wiosenną może być brak Arkadiusza Milika, który był skutecznym napastnikiem gospodarzy. Teraz bez niego ta gra nie wygląda jak jeszcze kilka spotkań temu. Są trudności w strzelaniu goli, a co za tym idzie- pewnego rodzaju strach w obronie przynoszący bramki, które są tracone. Lechici są o 1 pozycję wyżej z 1 punktem.. więcej. O czym to zatem świadczy? Mianowicie o tym, że zobaczymy bardzo interesującą piłkę, w której to walka będzie toczyć się o pewną pozycję. Lech ma nieco gorszy bilans bramkowy, bowiem 24 gole stracone to ta "1" mniej bramka oraz 15 straconych również jest nieco słabszym od gospodarzy meczu. Ostatnie mecze Lecha Poznań to zwycięstwo (4-0), a także porażka (1-0). Tak więc Lech ma bardzo podobne osiągnięcia jak Górnik co zwiastuje niebywały hit w Polskiej Lidze, którego to faworytem, przynajmniej w moim przekonaniu, będzie Lech Poznań. Dodatkowo Poznaniacy wzmocnili się 2 wydaje się dość istotnymi graczami. Początek o 17:00.
Wielki hit, z którego mogą szczycić się wszyscy fani Angielskiej piłki, nie tylko w rodzimym kraju, ale i za jego granicami. Już dziś o godzinie 17:00 na Anfield Road, Liverpool podejmie Tottenham Hotspur. W tym meczu faworyta po prostu się nie da odnaleźć. Przyjrzyjmy się zatem statystykom przedmeczowym by chociaż w mniejszym stopniu utwierdzić się w swoich typach. Liverpool jest ekipą, która zaczyna stawać na nogi po kilku słabych sezonach, które zdecydowanie podirytowały fanów The Reds. A więc nadszedł Brendan Rodgers. Od tego momentu LFC zaczyna grać co raz lepiej. Obecnie "Czerwoni" plasują się na miejscu 8 z 42 punktami. Nie jest to może nieprawdopodobna lokata względem chociażby początków XXI wieku kiedy to Liverpool zdobył między innymi LM. Bilans bramkowy 53-34 jest bardzo dobry dzięki skutecznej ofensywie. Ostatnie 5 spotkań kończyło się 2 remisami, porażką i 2 zwycięstwami miejscowych. Ekipa przyjezdna jest na miejscu 3 i na koncie ma 54 punkty. Bilans bramkowy 49-33 jest dość porównywalny do tego posiadanego przez gospodarzy meczu. Ostatnie mecze Londyńczyków kończone było remisem i 4 zwycięstwami. W tej kwestii zatem lepsza jest ekipa gości. Villas-Boas ma dobry materiał, z którym ma perspektywy w walce o podium w tabeli ligowej oraz w rozgrywkach LE, skąd to LFC odpadł.
Już dziś o 13:30 w Bełchatowie miejscowy GKS podejmował będzie Widzew Łódź. Po spojrzeniu na tabelę, można śmiało typować faworyta tego meczu. Wyżej w klasyfikacji jest ekipa gości. I ja również między innymi dzięki pozycji 1 i 2 drużyny jestem w stanie utwierdzić się w przekonaniu, że to przybysze z Łodzi będą mieć większe szanse na zwycięstwo w tym meczu. GKS jest na miejscu ostatnim i ma jedynie 8 punktów, stratę 2 oczek do podniesienia się w tabeli ligowej na lokatę przedostatnią. Bilans bramkowy 10-27 jest nie złym, ale tylko dzięki poczynaniu defensywy, bowiem 27 bramek na minus nie jest wcale tragicznym osiągnięciem. Natomiast atak jest tragiczny i trener miejscowych musi się głowić w kwestii tej, co by tu zrobić, aby jego ekipa zaczęła w końcu strzelać. Oczywiście te 10 goli zdobytych to najmniej w całej T-Mobili Ekstraklasie. Jeśli chodzi o mecze w rundzie wiosennej to są to 2 remisy... bezbramkowe remisy. Myślę, że to wielkim zaskoczeniem nie jest. Widzewiacy dzięki 21 punktom są na lokacie 11. Jeśli chodzi o bilans bramkowy to śmiało można rzec, że powalający na kolana nie jest, ale za to lepszy pod każdym względem od dzisiejszych rywali. 18 bramek strzelonych do 24 przepuszczonych do własnej bramki nie jest z pewnością tragicznym osiągnięciem. Ostatnie mecze Widzewa są porażkami ( 2-1 oraz 3-0). Na pewno trener Mroczkowski do zadowolonych osób po tych meczach nie należy, ale jest optymistą przed meczem z najgorszą obecnie drużyną w lidze. Wydaje mi się, że mecz będzie grany do "1 bramki". Jeśli Widzew strzeli to nie sądzę, aby to GKS był w stanie podołać wyzwaniu przyjezdnych.
02.02.20013 rok, godzina 18:00 jest chwilą, w której to rozpoczniemy 2 kolejkę Polskiej T-Mobile Ekstraklasy. Z pewnością bardzo ciężko jest wytypować faworyta w tym meczu. Wydaje mi się, że w tym spotkaniu zakończy się cała "wojna" na remisie i to prawdopodobnie bezbramkowym. Dlaczego tak typuję? Otóż dlatego, że obie ekipy mają najwięcej zremisowanych spotkań z całej stawki ligowej,a dodatkowy czynnik to osłabienia obu drużyn w okienku transferowym. Górnicy obecnie plasują się na lokacie 3 i mają 31 punktów. Jeśli popatrzeć na skuteczność na obu frontach tej drużyny to można wpaść w podziw, bowiem 24 strzelone gole są jednym z najlepszych wyników ligowych, a 11 straconych, czymś fantastycznym, że tak powiem, bo to najlepszy wynik. Ostatnie 5 spotkań to 3 zwycięstwa, a wcześniej "podwójny" remis. Goście w kwestii wyników, w porównaniu z Górnikiem nieco dołują. Miejsce 11 i 19 punktów już cudem nie są, a bilans 21-19 też nie cieszą kibiców przyjezdnych. Jedyną zaletą tego jest chyba tylko to, że ten bilans nie jest na minusie. Ostatnie 5 spotkań to 4 mecze zakończone remisem oraz porażka 0-4 mająca miejsce w ostatniej kolejce.







