Podczas gdy w Europie powoli rozpoczyna się szaleństwo związane z Euro 2012 w innych częściach świata odbywają się eliminacje do kolejnych mistrzostw jakimi będą Mistrzostwa Świata w 2014 roku. Jednym z meczów zaplanowanych na niedzielne popołudnie będzie potyczka Uzbekistanu i Iranu. Dwie dość egzotyczne drużyny jak dla przeciętnego kibica europejskiej piłki. Ciężko jest mi wytypować zwycięzce tego meczu jednak w oko wpadł mi inny typ mianowicie over 2 bramek. W przypadku strzelonych 2 goli mamy zwrot co niewątpliwie jest sporym plusem tego zakładu. Do wygranej potrzebujemy 3 bramki. Czy jest to możliwe? Możemy spodziewać się wszystkiego jednak statystyki pokazują jak ofensywną drużyną strzelającą wiele bramek jest Iran. Wyniki 2:2, 1:4 czy 6:0 w ostatnich meczach tylko to potwierdzają. Uzbekistan również potrafi strzelić wiele bramek, chyba, że gra z dużo silniejszym rywalem jak Japonia czy Korea. Dziś spotykają się dwie dość wyrównane drużyny i myślę, że nie będą mieli problemu aby strzelić minimum 2 a być może więcej bramek. Typuję over 2 po atrakcyjnym kursie i liczę na grad bramek.
Czas na czwarty pojedynek w finale konferencji zachodniej pomiędzy OKC Thunder a San Antonio Spurs. Po trzech rozegranych spotkaniach stan rywalizacji w tej parze wynosi 2-1 na korzyść korzykarzy z San Antonio. Przed kilkoma dniami przed pierwszym meczem na parkiecie Thunder, mimo tego, że faworytami byli gospodarze wielu zastanawiało się czy podołają grającym w tym sezonie kosmiczny basket Teksańczykom. Szybko jednak okazało się, że Spurs nie są nie do pokonania. Thunder łatwo uporali się z rywalami prowadząc w pewnym momencie różnicą blisko 30 punktów. Tym samym seria 20 kolejnych zwycięstw Spurs została brutalnie przerwana. Czy dziś będzie podobnie i Durant i spółka wyrównają stan rywalizacji wygrywając drugie spotkanie? Moim zdaniem są na to bardzo duże szanse. W poprzednim meczu Thunder pokazali, że wbrew opiniom ta seria nie musi się tak szybko skończyć. Kluczem do zwycięstwa kilka dni temu była zespołowa gra całego składu przez co praktycznie nie było żadnych słabych ogniw w talii trenera Brooksa. Myślę, że dziś będzie podobnie. Prawdopodobnie najbardziej żywiołowi kibice w całej lidze, ubrani w jednorodne koszulki nie pozwolą by to Spurs wykonali przedostatni krok do finałów NBA. Kolejną istotną kwestią są sędziowie. NBA oprócz najlepszej ligi koszykarskiej świata jest też wielką organizacją której celem jest zarabianie pieniędzy. Z pewnością nie byłby na ręke lidze, gdyby obie serie były jednostronnym widowiskiem. Oczywiście nie mam na myśli ustawianiu meczów czy czegoś w tym stylu, jednak gospodarze zawsze mają 2 dodatkowe atuty - wsparcie kibiców i wsparcie sędziów. Również interesującym faktem jest to, że wszystkie dotychczasowe mecze konferencyjnych finałów wygrywali. Dziś poraz kolejny młodość zmierzy się z doświadczeniem, myślę, że tym razem znów górą będzie najmłodszy team NBA i pokona San Antonio Spurs wyrównując wynik serii.
Ostatni sprawdzian dla Orłów Smudy przed najważniejszym turniejem dla naszej reprezentacji jakim będzie Euro 2012. Na stadionie Legii zmierzymy się z Andorą która jest... najgorszą reprezentacją świata i zajmuje ostatnie miejsce w rankingu FIFA. Ciężko więc wyobrazić sobie porażkę z drużyną której zawodnikami są piekarze, dekarze itd. Celem organizowania testmeczu z tak słabym rywalem jest chęć podbudowania morale naszych zawodników, a wysoka wygrana nad Andorą z pewnością się temu przysłuży. W tym meczu postanowiłem wytypować over 4 bramek co oznacza, że do wygranej potrzebne będzie 5 goli. Czy taki rezultat jest możliwy? Jestem przekonany, że tak. Jedno jest prawie pewne - do siatki będą trafiać jedynie nasi zawodnicy. Polacy będą więc musieli trafić do bramki minimum 5 razy. Niektórzy zadają sobie pytanie - czy starczy mobilizacji itd. Moim zdaniem nie potrzeba wielkiej motywacji żeby pokonać drużynę z piłkarskiego trzeciego świata. Mimo, że Polska nie należy do piłkarskich potęg to mimo wszystko jesteśmy kilka poziomów wyżej od rywali i sądzę, że umiejętności jakie posiadają nasi piłkarze wystarczą do pokonania Andory. Mecz odbywa się tym razem w Polsce, kibice którzy przyjdą dziś na stadion Legii będą chcieli obejrzeć wiele bramek i jestem przekonany, że podopieczni Smudy zrobią wszystko aby tak się stało. Stawiam na zwycięstwo Polaków i prawdziwy festiwal bramek na stadionie przy Łazienkowskiej.
Ostatni sprawdzian przez Euro dla naszych sąsiadów i współorganizatorów turnieju, Ukrainy. Tym razem ich przeciwnikiem będzie reprezentacja Austrii. Kursy na ten mecz są dość wyrównane co pokazuje, że ciężko tak naprawde wskazać zdecydowanego faworyta. Ja myślę jednak, że zwycięsko z tej potyczki wyjdą Ukraińcy. Tak jak wspomniałem wyżej jest to ostatni sprawdzian przez mistrzostwami europy, z pewnością porażka przez samym turniejem i to z dość przeciętną Austrią nie byłaby dobra rzeczą. Wygrana natomiast może zbudować psychicznie Ukraińców którzy będą celować w wyjście z grupy i to nie tylnymi drzwiami. W rozegranym kilka dni temu sparingu Ukraina pewnie pokonała a mówiąc dokładniej rozjechała Estonię 4-0, a mogła wygrać jeszcze wyżej. Również poprzednie testmecze pokazują, jak dobrą ekipą jest Ukraina, wygrane z Izraelem, Austrią, remis z Niemcami i kolejna wygrana z Estonią czynią tę drużynę niepokonaną od wielu miesięcy. Przeciwnicy z Austrii grają natomiast w kratkę dobre mecze przeplatając słabszymi, o ile w ogóle możemy mówić o dobrych meczach jakimi są wygrane z piłkarskim 3-światem, Azerbejdżanem czy remis z Kazahstanem. Piłkarze Ukrainy będą chcieli udanie zakończyć okres przygotowawczy i podnieść swoje morale przed najważniejszym dla nich turniejem od wielu lat. Ewentualna porażka mimo, że to tylko sparing mogłaby wprowadzić nerwowość. Myślę, że tak się jednak i stanie i stawiam na pewne zwycięstwo Ukrainy.
Wznawiamy eliminacje mistrzostw do lat 19. Po blisko półrocznej przerwie znów przyjdzie nam zmierzyć się z grupowymi rywalami. Tym razem w Tiraspolu zmierzymy się z Mołdawią, która trzeba przyznać, dość sensacyjnie wywiozła 3 punkty z Wronek gdzie odbywał się pierwszy mecz, wygrywając 1-0. Czy dziś nasi młodzi reprezentanci wezmą rewanż za tamtą nieoczekiwaną porażkę? Myślę, że tak. Poza wspomnianym zwycięstwem nad Polakami, Mołdawia nie zdobyła żadnego punktów przegrywając m.in 6-0 z Rosją i 5-0 z Portugalią. Chcąc liczyć się w dalszej walce o awans musimy ten mecz wygrać. Przegrana oznacza koniec marzeń o awansie. Myślę, że mimo wszystko nie dojdzie do kolejnej niespodzianki i nasza reprezentacja u19 pewnie pokona Mołdawię pamiętając to co przytrafiło się w listopadzie. Z pewnością tym razem nasi zawodnicy podejdą do meczu skoncentrowani i nie zlekceważą przeciwników mimo, że ci nie są piłkarską potegą. Stawiam na pewne zwycięstwo Polski.
Drugie spotkanie serii finałowej na Wschodzie pomiędzy Miami Heat a Boston Celtics. Wiele osób na starcie skreśliło tę serię uznając ją za mało emocjonująca. Ja uważam, że będziemy mieli w niej dużo więcej emocji niż na Zachodzie. Po premierowej odsłonie to zawodnicy Miami są o krok bliżej finałów NBA prowadząc w serii 1:0. Na pewno zbyt dobrze tego meczu nie będą wspominać koszykarze z Bostonu i trener Rivers. Nie licząc 2 kwarty w której Bostończycy zdobyli aż 35 punktów, zaprezentowali się wręcz fatalnie ostatecznie przegrywając 14 punktami. Czy dziś może być inaczej? Jestem przekonany, że może. Celtics zawsze słabo rozpoczynają każdą serie playoffów aby w drugim meczu prezentować się zupełnie inaczej. Liczę, że tak będzie dziś. Myśląc o finałach trzeba wywieźć przynajmniej jedno zwycięstwo z Miami. W pierwszym spotkaniu mieliśmy dwie skrajności, dramatyczna skuteczność Bostonu, nieistniejący Ray Allen (zawodnik ze skutecznością blisko 50% w rzutach za 3) oraz słaba postawa Pierce'a natomiast z drugiej strony znakomita skuteczność Miami. W Heat punktowali wszyscy a ważną rolę pełnili zmiennicy którzy trafiali niczym supergwiazdy. Nie wydaje mi się żeby taki mecz się powtórzył. Żeby Ray Allen wielokrotnie mylił się w rzutach "zza łuku", żeby zawodnicy tacy jak Battier czy Miller seryjnie trafiali z dystansu. Boston Celtics to doświadczona ekipa która z niejednego pieca chleb jadła i z pewnością jest w stanie wyjść zwycięsko z rywalizacji z Żarem.
Mistrzostwa do lat 19 trwają w najlepsze. Spośród dzisiejszych spotkań wybrałem chyba najciekawszy mecz dnia mianowicie pojedynek Holandii z Francją. Obie ekipy nie zaznały jeszcze porażki w "Elite round", Holandia łatwo uporała się z Norwegią wygrywając 2-1 oraz rozbiła Czechów 3-0. Trójkolorowi natomiast pokonali naszych południowych sąsiadów w stosunku 2-1 oraz Norwegię 3-1. To są jedynie suche wyniki ale pokazują jak piekielnie silne są ekipy które dziś wieczorem zmierzą się na stadionie w Pradze. Zwycięzca zgarnie wszystko i zapewni sobie 1 miejsce w grupie, która drużyna będzie dziś wieczorem świętować? Moim zdaniem bardzo ciężko jest wskazać faworyta gdyż drużyny te są niezwykle wyrównane i chyba najbardziej sprawiedliwym wynikiem byłby podział punktów. I moim zdaniem takim właśnie rezultatem zakończy się to spotkanie. Myślę, że możemy być świadkami bezbramkowego remisu, który prawdopodobnie zadowoli obie strony.
Spotkanie dwóch najgorszych ekip grupy 1 w Mistrzostwach U19 rozstrzygnie która z nich uplasuje się na ostatniej pozycji. A mowa o reprezentacjach gospodarzy, Czechach i Norwegii, którzy zmierzą się wieczorem w czeskich Slanach w pojedynku outsiderów. Bukmacherzy faworyzują gospodarzy, pewnie w jakimś stopniu wpływ na to ma miejsce rozgrywania meczu. Ja jednak uważam, że to Norwegowie wygrają ten mecz. Bez dwóch zdań są to dwie najgorsze ekipy w grupie, obie z dorobkiem 0 punktów i sporym bagażem bramkowym na koncie. Moim zdaniem to jednak Norwegom należy się 3 pozycja w tabeli. W 1 meczu grupy bardzo dobrze zaprezentowali się w starciu z piekielnie mocnymi Holendrami ulegając 1 bramką w stosunku 1-2. Dla porównania, Czesi ulegli Holendrom aż 3-0. Ciężko wskazać kto wygra dzisiejsze spotkanie, ale moim subkiektywnym zdaniem odrobinę większą szansę na to mają goście, którzy po prostu lepiej prezentowali się do tej pory w rozgrywkach, nie mam na myśli suchych statystyk czyli wyników meczów z gigantami lecz styl w jakim grali i walczyli ulegając jedną bramką Holendrom. Stawiam na zwycięstwo Norwegii.
Drugie starcie w finale konferencji Zachodniej pomiędzy San Antonio Spurs a Oklahomą City Thunder. Stan serii po premierowej odsłonie to 1:0 dla gospodarzy dwóch pierwszych spotkań czyli Spurs. Koszykarze z San Antonio notują najlepszy od kilku lat sezon, nie przegrali już od 19 spotkań z rzędu. Bardzo bliscy pokonania Ostróg byli jednak koszykarze Thunder którzy prowadzili nawet różnicą 12 punktów na parkiecie rywala. Ostatecznie Spurs po znakomitym pościgu i ponad 30 punktach w 4q pokonali Thunder. Czy dziś będzie podobnie? Moim faworytem są goście. Jest to najmłodsza drużyna NBA natomiast co ciekawe, Spurs jedna z najbardziej doświadczonych. Już przedwczoraj byliśmy świadkami sytuacji w której to koszykarze z Texasu nie wytrzymywali tempa narzucanego przez Duranta i spółkę. Myślę, że to może być klucz do zwycięstwa, zabieganie rywala. Poprzedniego meczu nie udało się wygrać mimo, że było blisko, dziś myślę, że to goście będą górą i wyrównają stan rywalizacji.
Dzisiejszego wieczoru Austia poraz kolejny będzie miejscem rozgrywania spotkań sparingowych. Na Red Bull Arenie zmierzą się reprezentacje Bułgarii i Turcji. Faworytem są Turcy, ja jednak nie skreślałbym Bułgarów. Obie ekipy nie zagrają oczywiście na Euro 2012 zatem jest to jedynie test mecz jakich wiele. Warto przyjrzeć się ostatnim wynikom obu reprezentacji. Jedni i drudzi biegali po murawie zaledwie 3 dni temu. Turcja przegrała 3:2 z reprezentacją Finlandii co z pewnością jest sporym zaskoczeniem i niespodzianką. Jeszcze większym szokiem dla fanów futbolu był wynik meczu Holandia-Bułgaria. Holendrzy grający na własnym stadionie przy ponad 50.000 tysięcznej publiczności, mając w składzie swoje największe gwiazdy... ulegli Bułgarom 1-2 mimo, że do przerwy prowadzili 1:0. Czy dziś są w stanie zagrać na równie wysokim poziomie? Myślę, że tak i typuję wygrają Bułgarów nad będącą w zdecydowanie słabej formie Turcją. Jest to tylko sparing a takie mecze rządzą są swoimi prawami. Nie wynik jest najważniejszy, ja jednak wierzę, że Bułgarzy "nakręceni" pokonaniem jednych z największych faworytów do wygrania Euro pójdą za ciosem i sprawią kolejną niespodziankę.





